" Wznoszę swe oczy, ku górom: skąd nadejdzie mi pomóc?
Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzył niebo i ziemię.
To słowa z dzisiejszego pslamu 121, który wybrzmiewał we wszystkich Kościołach podczas Eucharystii.
Dzisiaj Pan Bóg zapewnia nas w swoim Słowie, że wyposaża nas we wszystko, co potrzebne, do wytrwania przy Nim, pod warunkiem, że uwierzymy w Jego obecność i Jego Słowo.
W pierwszym czytaniu czytamy: Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: " Wybierz sobie mężów i wyrusz z nimi do walki z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Bożą w ręku. Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę." Wj 17, 8-16
A w Ewangelii Święty Łukasz przytaczając historię ubogiej wdowy, która znalazła wsparcie u sędziego, pyta: A Bóg, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Łk 18, 1-8
Dla mnie dopełnieniem tych obietnic stają się słowa z drugiego dzisiejszego czytania, które warunkują wierność modlitwie, by tak jak Jozue umieć dobrze wybierać, by tak jak Mojżesz umieć mądrze pomagać, by wreszcie nie przestawać wytrwale prosić Boga w modlitwie. Święty Paweł takich rad nam udziela: " Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś.." 2Tm 3, 14-4,2
Obdarowani, wyposażeni, czy jednak Jezus znajdzie w nas wiarę?
