Przyszła i pokornie czeka,
wie, że Jezus jest zajęty, lecz chce Go zobaczyć. Zapewne nie przyszła z pustymi rękami. Jezus od dawna nie wracał do domu, wciąż w drodze, wciąż z ludźmi i zawsze z Dobrą Nowiną. Maryja wie to wszystko, Jej Serce zawsze jest przy Nim. Przecież to Jej Syn, umiłowane Dziecko.
Więc przyszła i pokornie czeka.
Jezus już wie, że Matka przyszła, ktoś bardzo drogi i umiłowany, Ktoś kto uważnie słucha i przyjmuje Słowo i wypełnia - jak nikt inny
Jezus Jej nie lekceważy, nie zostawia. Sercem jest przy Niej i kocha Ją tak bardzo, że nie może nie ogłosić światu, że ma tak wspaniałą Matkę.
Wychodzę więc do niej
i czekam razem z Nią, by nie była sama.
Jest skupiona, lecz rozradowana,
rozmodlona i bardzo uważna także na naszą obecność.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz