czwartek, 2 kwietnia 2026

Bo tu jest coś więcej.

Poznajesz ten znak? Czy wiesz , że w tej hostii obecny jest Jezus, choć niewidzialny.

Posłuchaj, co mówił Jezus do tych, którzy mieli wątpliwości. 

Czyż może być większy znak od Eucharystii?


 Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz». Łk 11,29-32

Z wdzięcznością za dar Kapłaństwa i Eucharystii.

 


Wielki Czwartek, Ostatnia Wieczerza - Ustanowienie Eucharystii - Ustanowienie Kapłaństwa.

A wszystko po to, byśmy nie ustali w drodze. 

Jezus pozostał w białym chlebie, ukryty i widoczny dla tych, którzy uwierzą.

Pozostał i jest, bo zn słabość naszego serca, się, że bez Niego nie powstanie my po upadku, dlatego dał nam sakrament pokuty- spowiedź. To nie tylko wyznanie grzechów, ale to także czas przygotowania serca dla Jezusa i Jego łaski. 

Serce nie znosi pustki, więc zapełniamy je tym, co mamy pod ręką. Jeśli jest to Słowo Boże, to Bogu niech będą dzięki!

Dziś z wdzięcznością myślę o Kapłanach i dziękuję za Nich Bogu, że są i trwają na pierwszej linii frontu o dusze ludzkie. Wielu z nich jest wspaniałych i gorliwych , walczą o serce każdego, by Jezus w nich był.

Wielu potrzebuje naszej modlitwy, bo nie wytrwali czasu próby , są jak każdy z nas z różnych rodzin, z różnego środowiska, i podobnie, jak my potrąceni przez wydarzenia i pozostawieni sobie. Lecz walczą o nie poddają się i Bogu dzięki, tym większą otrzymają nagrodę. 

Dziękuję za wszystkich, bo choć ludźmi są i z ludu wybrani, są jak anioły, które wyprowadzają z ciemności i karmią Ciałem Chrystusa. Niech Bóg w ich sercach i ich posłudze będzie uwielbiony i będzie ich umocnieniem.

środa, 4 lutego 2026

Autorytet Jezusa.


Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. Mk 6, 1-6
 

Jezus "wyszedł stamtąd" i przyszedł do swojego rodzinnego miasta i zaczął nauczać, a słuchający Go dziwili się temu...
Jednak nie był to podziw zachwytu, lecz lekceważenia i odrzucenia wobec Autorytetu Jezusa. 
Jeśli znasz uczucie odrzucenia i poniżenia, 
to wiesz jak mógł czuć się Jezus. 
Ilekroć lekceważysz Jezusa, tylekroć odrzucasz, a On przecież zawsze był 
i nadal jest po Twojej stronie.


wtorek, 3 lutego 2026

Czy wierzysz, że Jezus przynosi pokój i nadzieję?

 


Dzisiejsza wydarzenie z Ewangelii św. Marka pomimo wielu treści i otaczającego zgiełku prowadzi serce do ciszy i spokoju. 

Oto Jezus otoczony tłumem słyszy pierwszą prośbę o uratowanie dziecka - dziewczynki dwunastoletniej, która umiera.. Jezus udaje się z ojcem dziecka i nagle zatrzymuje się, czuje, że moc wyszła od niego, ktoś się Go dotknął więc szuka wzrokiem kobiety, która w całej swojej bezsilności uwierzyła, że jeśli tylko dotknie płaszcza Jezusa, zostanie uzdrowiona. Gdy tylko usłyszała, że została zdemaskowana pokornie stanęła przed Jezusem wyznając Mu całą prawdę. Nie została upomniana, ale wręcz przeciwnie Jezus uspokoił jej serce, potwierdzając, że dzięki swej wierze została uzdrowiona. 

W tym samym momencie przychodzą ludzie z domu Jaira, do którego Jezus zdąża i mówią, że dziewczynka umarła. Jezus znowu ucisza sytuację i mówi do Ojca dziewczynki: " Nie bój się, wierz tylko". 

Gdy przychodzą do domu Jaira słyszą płacz i zgiełk przed domem, Jezus tłumaczy,  że dziewczynka nie umarła lecz śpi. Wyśmiali Go, a Jezus nie zważając na otoczenie z uczniami i rodzicami dziewczynki wchodzi do domu, chwycił dziewczynkę za rękę i powiedział " Dziewczynki, mówię ci, wstań!. Dziewczynka natychmiast wstała, a Jezus polecił, by dano jej jeść. ( por. Mk 5, 21-43)

Pan Jezus chce dziś powiedzieć, byśmy nie słuchali  krzyku tłumu, lecz szli za głosem Jezusa. Tak łatwo można zapomnieć o Słowie, które Jezus wcześniej włożył w serce i pójść za tym, co mówią inni. Gdyby kobieta z tłumu nie poszła za głosem serca, czy doświadczyła by łaski uzdrowienia? 

Ile już było takich sytuacji gdy pozwoliłam zagłuszyć w sobie Słowo pozostając w niepewności i niepokoju? 

środa, 21 stycznia 2026

Z myślą o Bogu i Jego chwałę.

 

" A Faryzeusze wyszli zaraz i naradzali się że zwolennikami Heroda, w jaki sposób Go zabić. " 

Zwolennicy Heroda  Faryzeusze znaleźli wspólnego " wroga" , Jezus nie postępował tak, jak oni. Sprzeciwił się ich prawu, sprzeciwił się ich myśleniu.

Oto stoi wśród nich człowiek z bezwładną ręką. Wszyscy dostrzegli cierpiącego Człowieka, i wszyscy wiedzieli,że Człowiek ten potrzebuje uzdrowienia. Faryzeusze i zwolennicy Heroda na tyle już poznali  Jezusa, że wiedzieli, iż On nie pozostanie obojętny, i śledzili Go, czy uzdrowi w Szabat. 

A Jezus, tym bardziej mówi do chorego człowieka: " Wyjdź na środek". Jezus nie chowa się, nie boi się czynić dobra, choć wie, że za chwilę zostanie oskarżony. 

Prośmy dziś Jezusa o odwagę w czynieniu dobra, byśmy za cenę przypodobania się ludzkim nie utracili łaski Chrystusa, by działanie nasze nie wynikało dla przypodobania się ludziom lecz tylko Bogu i Jego chwałę. 

piątek, 16 stycznia 2026

Kilka refleksji.

  •  

Noszę w sobie Słowo, które Kościół podał nam do rozważania w środę: 

" Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię." Pan Bóg ochrania w nas swoje Słowo, chce , by wzrastało byśmy je w sobie pielęgnowali, by nie upadło na ziemię, byśmy sami Go nie podeptali i nie pozwolili innym tego uczynić. 

Tak uczynił dziś Jezus: " Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami, i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić,, ponieważ Go znały. " 

Docierają do nas różne słowa, słyszymy ich wiele, pytanie tylko, które z nich pielęgnujemy, które dopuszczamy do głosu.

Które słowo na nad nami władze? Czy potrafimy w Imieniu Jezusa znaleźć schronienie przed złymi duchami? 

W dzisiejszym czytaniu Pan Bóg się narzuca. Mówi do Proroka Samuela: " Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą. " 1 Sm 8, 4-7 

Bardzo mocne słowa, bo bardzo prawdziwe. Człowiek odrzucający Boga i Jego Słowo, a Jezus niestrudzenie gotowy do pomocy przed upadkiem.