Noszę w sobie Słowo, które Kościół podał nam do rozważania w środę:
" Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię." Pan Bóg ochrania w nas swoje Słowo, chce , by wzrastało byśmy je w sobie pielęgnowali, by nie upadło na ziemię, byśmy sami Go nie podeptali i nie pozwolili innym tego uczynić.
Tak uczynił dziś Jezus: " Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami, i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić,, ponieważ Go znały. "
Docierają do nas różne słowa, słyszymy ich wiele, pytanie tylko, które z nich pielęgnujemy, które dopuszczamy do głosu.
Które słowo na nad nami władze? Czy potrafimy w Imieniu Jezusa znaleźć schronienie przed złymi duchami?
W dzisiejszym czytaniu Pan Bóg się narzuca. Mówi do Proroka Samuela: " Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą. " 1 Sm 8, 4-7
Bardzo mocne słowa, bo bardzo prawdziwe. Człowiek odrzucający Boga i Jego Słowo, a Jezus niestrudzenie gotowy do pomocy przed upadkiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz