czwartek, 2 kwietnia 2026

Bo tu jest coś więcej.

Poznajesz ten znak? Czy wiesz , że w tej hostii obecny jest Jezus, choć niewidzialny.

Posłuchaj, co mówił Jezus do tych, którzy mieli wątpliwości. 

Czyż może być większy znak od Eucharystii?


 Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz». Łk 11,29-32

Z wdzięcznością za dar Kapłaństwa i Eucharystii.

 


Wielki Czwartek, Ostatnia Wieczerza - Ustanowienie Eucharystii - Ustanowienie Kapłaństwa.

A wszystko po to, byśmy nie ustali w drodze. 

Jezus pozostał w białym chlebie, ukryty i widoczny dla tych, którzy uwierzą.

Pozostał i jest, bo zn słabość naszego serca, się, że bez Niego nie powstanie my po upadku, dlatego dał nam sakrament pokuty- spowiedź. To nie tylko wyznanie grzechów, ale to także czas przygotowania serca dla Jezusa i Jego łaski. 

Serce nie znosi pustki, więc zapełniamy je tym, co mamy pod ręką. Jeśli jest to Słowo Boże, to Bogu niech będą dzięki!

Dziś z wdzięcznością myślę o Kapłanach i dziękuję za Nich Bogu, że są i trwają na pierwszej linii frontu o dusze ludzkie. Wielu z nich jest wspaniałych i gorliwych , walczą o serce każdego, by Jezus w nich był.

Wielu potrzebuje naszej modlitwy, bo nie wytrwali czasu próby , są jak każdy z nas z różnych rodzin, z różnego środowiska, i podobnie, jak my potrąceni przez wydarzenia i pozostawieni sobie. Lecz walczą o nie poddają się i Bogu dzięki, tym większą otrzymają nagrodę. 

Dziękuję za wszystkich, bo choć ludźmi są i z ludu wybrani, są jak anioły, które wyprowadzają z ciemności i karmią Ciałem Chrystusa. Niech Bóg w ich sercach i ich posłudze będzie uwielbiony i będzie ich umocnieniem.

środa, 4 lutego 2026

Autorytet Jezusa.


Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. Mk 6, 1-6
 

Jezus "wyszedł stamtąd" i przyszedł do swojego rodzinnego miasta i zaczął nauczać, a słuchający Go dziwili się temu...
Jednak nie był to podziw zachwytu, lecz lekceważenia i odrzucenia wobec Autorytetu Jezusa. 
Jeśli znasz uczucie odrzucenia i poniżenia, 
to wiesz jak mógł czuć się Jezus. 
Ilekroć lekceważysz Jezusa, tylekroć odrzucasz, a On przecież zawsze był 
i nadal jest po Twojej stronie.


wtorek, 3 lutego 2026

Czy wierzysz, że Jezus przynosi pokój i nadzieję?

 


Dzisiejsza wydarzenie z Ewangelii św. Marka pomimo wielu treści i otaczającego zgiełku prowadzi serce do ciszy i spokoju. 

Oto Jezus otoczony tłumem słyszy pierwszą prośbę o uratowanie dziecka - dziewczynki dwunastoletniej, która umiera.. Jezus udaje się z ojcem dziecka i nagle zatrzymuje się, czuje, że moc wyszła od niego, ktoś się Go dotknął więc szuka wzrokiem kobiety, która w całej swojej bezsilności uwierzyła, że jeśli tylko dotknie płaszcza Jezusa, zostanie uzdrowiona. Gdy tylko usłyszała, że została zdemaskowana pokornie stanęła przed Jezusem wyznając Mu całą prawdę. Nie została upomniana, ale wręcz przeciwnie Jezus uspokoił jej serce, potwierdzając, że dzięki swej wierze została uzdrowiona. 

W tym samym momencie przychodzą ludzie z domu Jaira, do którego Jezus zdąża i mówią, że dziewczynka umarła. Jezus znowu ucisza sytuację i mówi do Ojca dziewczynki: " Nie bój się, wierz tylko". 

Gdy przychodzą do domu Jaira słyszą płacz i zgiełk przed domem, Jezus tłumaczy,  że dziewczynka nie umarła lecz śpi. Wyśmiali Go, a Jezus nie zważając na otoczenie z uczniami i rodzicami dziewczynki wchodzi do domu, chwycił dziewczynkę za rękę i powiedział " Dziewczynki, mówię ci, wstań!. Dziewczynka natychmiast wstała, a Jezus polecił, by dano jej jeść. ( por. Mk 5, 21-43)

Pan Jezus chce dziś powiedzieć, byśmy nie słuchali  krzyku tłumu, lecz szli za głosem Jezusa. Tak łatwo można zapomnieć o Słowie, które Jezus wcześniej włożył w serce i pójść za tym, co mówią inni. Gdyby kobieta z tłumu nie poszła za głosem serca, czy doświadczyła by łaski uzdrowienia? 

Ile już było takich sytuacji gdy pozwoliłam zagłuszyć w sobie Słowo pozostając w niepewności i niepokoju? 

środa, 21 stycznia 2026

Z myślą o Bogu i Jego chwałę.

 

" A Faryzeusze wyszli zaraz i naradzali się że zwolennikami Heroda, w jaki sposób Go zabić. " 

Zwolennicy Heroda  Faryzeusze znaleźli wspólnego " wroga" , Jezus nie postępował tak, jak oni. Sprzeciwił się ich prawu, sprzeciwił się ich myśleniu.

Oto stoi wśród nich człowiek z bezwładną ręką. Wszyscy dostrzegli cierpiącego Człowieka, i wszyscy wiedzieli,że Człowiek ten potrzebuje uzdrowienia. Faryzeusze i zwolennicy Heroda na tyle już poznali  Jezusa, że wiedzieli, iż On nie pozostanie obojętny, i śledzili Go, czy uzdrowi w Szabat. 

A Jezus, tym bardziej mówi do chorego człowieka: " Wyjdź na środek". Jezus nie chowa się, nie boi się czynić dobra, choć wie, że za chwilę zostanie oskarżony. 

Prośmy dziś Jezusa o odwagę w czynieniu dobra, byśmy za cenę przypodobania się ludzkim nie utracili łaski Chrystusa, by działanie nasze nie wynikało dla przypodobania się ludziom lecz tylko Bogu i Jego chwałę. 

piątek, 16 stycznia 2026

Kilka refleksji.

  •  

Noszę w sobie Słowo, które Kościół podał nam do rozważania w środę: 

" Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię." Pan Bóg ochrania w nas swoje Słowo, chce , by wzrastało byśmy je w sobie pielęgnowali, by nie upadło na ziemię, byśmy sami Go nie podeptali i nie pozwolili innym tego uczynić. 

Tak uczynił dziś Jezus: " Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami, i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić,, ponieważ Go znały. " 

Docierają do nas różne słowa, słyszymy ich wiele, pytanie tylko, które z nich pielęgnujemy, które dopuszczamy do głosu.

Które słowo na nad nami władze? Czy potrafimy w Imieniu Jezusa znaleźć schronienie przed złymi duchami? 

W dzisiejszym czytaniu Pan Bóg się narzuca. Mówi do Proroka Samuela: " Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą. " 1 Sm 8, 4-7 

Bardzo mocne słowa, bo bardzo prawdziwe. Człowiek odrzucający Boga i Jego Słowo, a Jezus niestrudzenie gotowy do pomocy przed upadkiem. 

niedziela, 19 października 2025

Obdarowani i wyposażeni we wszystko, by uwierzyć.



 " Wznoszę swe oczy, ku górom: skąd nadejdzie mi pomóc? 

Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzył niebo i ziemię. 


To słowa z dzisiejszego pslamu 121, który wybrzmiewał we wszystkich Kościołach podczas Eucharystii.

Dzisiaj Pan Bóg zapewnia nas w swoim Słowie, że wyposaża nas we wszystko, co potrzebne, do wytrwania przy Nim, pod warunkiem, że uwierzymy w Jego obecność i Jego Słowo. 

W pierwszym czytaniu czytamy: Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: " Wybierz sobie mężów i wyrusz z nimi do walki z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Bożą w ręku. Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę." Wj 17, 8-16

A w Ewangelii Święty Łukasz przytaczając historię ubogiej wdowy,  która znalazła wsparcie u sędziego, pyta: A Bóg, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Łk 18, 1-8

Dla mnie dopełnieniem tych obietnic stają się słowa z drugiego dzisiejszego czytania, które warunkują wierność modlitwie, by tak jak Jozue umieć dobrze wybierać, by tak jak Mojżesz umieć mądrze pomagać, by wreszcie nie przestawać wytrwale prosić Boga w modlitwie. Święty Paweł takich rad nam udziela: " Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś.." 2Tm 3, 14-4,2

Obdarowani, wyposażeni, czy jednak Jezus znajdzie w nas wiarę?


wtorek, 23 września 2025

Pokorna Służebnica.

 


Przyszła i pokornie czeka, 
wie, że Jezus jest zajęty, lecz chce Go zobaczyć. Zapewne nie przyszła z pustymi rękami. Jezus od dawna nie wracał do domu, wciąż w drodze, wciąż z ludźmi i zawsze z Dobrą Nowiną. Maryja wie to wszystko, Jej Serce zawsze jest przy Nim. Przecież to Jej Syn, umiłowane Dziecko. 
Więc przyszła i pokornie czeka. 
Jezus już wie, że Matka przyszła, ktoś bardzo drogi i umiłowany, Ktoś kto uważnie słucha i przyjmuje Słowo i wypełnia - jak nikt inny
 Jezus Jej nie lekceważy, nie zostawia. Sercem jest przy Niej i kocha Ją tak bardzo, że nie może nie ogłosić światu, że ma tak wspaniałą Matkę. 
Wychodzę więc do niej 
i czekam razem z Nią, by nie była sama. 
Jest skupiona, lecz rozradowana, 
rozmodlona i bardzo uważna także na naszą obecność. 






wtorek, 16 września 2025

Jezus i łzy wdowy.

 


 Przyszedł Jezus do Nain, właściwie nie doszedł jeszcze, a przyszedł w odpowiednim momencie gdy wynoszono zmarłego - jednego syna matki, która była wdową. Pochowała już męża, a teraz odprowadzała jedynego syna. Jezus wiedział, że pozostanie sama, dostrzegł jej ból,  ulitował się i powiedział: Nie płacz, a następnie podszedł do noszy na których leżał zmarły i powiedział: " Młodzieńcze, mówię ci, wstań!" I zmarły usiadł i zaczął mówić, w Jezus oddał go matce". 

Czytając dzisiejszą Ewangelię przeniosłam się do wydarzenia z przed kilku dni, kiedy na płycie lotniska kobieta odprowadzała swojego męża Charliego Kirka niesamowity ból przechodzący przez całe Jej dzielne ciało i umysł. Ten kto doświadczył straty najbliższej osoby się o czym mówię i zna ten ból.

I tylko wiara daje siłę i nadzieję w Świętych obcowanie... i w to, że na granicy nieba i ziemi stanął Jezus, przyszedł  w odpowiednim momencie, dostrzegł i mówi " Nie płacz", bo On żyje we Mnie. 

Jezu, który stajesz na granicy ludzkiego życia pociesz tych, którzy płaczą dziś po stracie najbliższych. 

 

 

 

 


 

piątek, 11 lipca 2025

Po prostu trwaj.

 


Po prostu trwaj....

Pośród burz i ciemności, 

 Gdy sił wystarcza,

 by uchwycić to, co najważniejsze, 

to, co najcenniejsze 

 w myśli, sercu i milczeniu. 

Po prostu trwaj... 

Gdy na horyzoncie świta nadzieja, 

bo jesteś tylko Ty i Bóg 

 i masz Wszystko!

Po prostu trwaj...

Bo dzisiaj Bóg powiedział 

w swoim Słowie:


 (Prz 2, 1-9)

Nakłoń swe serce ku roztropności

Czytanie z Księgi Przysłów


"Synu, jeżeli słowa me przyjmiesz,

 zachowasz u siebie nakazy,

 ku mądrości nachylisz swe ucho,

 ku roztropności skłonisz swe serce; 

tak, jeśli wezwiesz rozsądek, 

donośnie przywołasz roztropność; 

jeśli szukać jej poczniesz jak srebra

 i pragnąć jej będziesz jak skarbów - to

 bojaźń Pańską zrozumiesz, 

osiągniesz poznanie Boga. 

Bo Pan udziela mądrości, 

z ust Jego wychodzą - wiedza i roztropność.

On chowa powodzenie dla prawych, 

opiekę - dla żyjących nienagannie.

 On osłania ścieżki prawych,

 ochrania drogę pobożnych.


Wtedy sprawiedliwość pojmiesz

 i prawo, i rzetelność

 - każdą dobrą ścieżkę.


czwartek, 17 kwietnia 2025

Jezus wciąż walczy o Ciebie.



Jezu, w koronie cierniowej, 

 mówisz i milczysz cierpieniem,

 czy serce zdoła usłyszeć 

wołanie Miłości o miłość?

Czy jest ktoś, 

kto umie kochać, 

jak Ty? 

Czy jest ktoś, kto potrafi zrozumieć 

lepiej niż Ty?

A Ty wciąż kochasz i walczysz 

o moje i innych serce.


 

wtorek, 8 kwietnia 2025

Bóg jest zawsze blisko Ciebie.


" Jeżeli nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach swoich". J 8,24

Bóg zawsze blisko, Bóg prawdomówny, tylko On wie jak pomóc, doradzić. 
 Tylko On przyjmie i przebaczy, 
nie wraca do przeszłości, bo w niej już Go nie ma. Jest w wiecznym Teraz.. 
I tylko tą chwilą mogę wybrać życie w Prawdzie, by być i pozostać w tym,
 co " z wysoka" i czynić tylko to, co się Jemu podoba. Nie jest to łatwe, czasem bardzo trudne. Pozostaje jednak nadzieja i doświadczenie, że Bóg Jest zawsze blisko i tylko On wie, jak dotrzeć do mojego serca. 
Jezu, dziękuję za Twoją cierpliwość. 

niedziela, 12 stycznia 2025

Tak wiele się działo.



 Chrzest Pana Jezusa. 

Jedno z moich ulubionych wydarzeń opisanych w Ewangelii. 

Wydarzenie ukazujące uniżenie Boga, a jednocześnie ukazanie się chwały Bożej. 

Oto Jezus stojący w wodach Jordanu, przychodzi do Jana, by przyjąć od niego chrzest. I nagle otwiera się niebo i Duch Święty zstępuje na Jezusa, a z nieba słychać głos Boga Ojca: "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie."

Początek działalności Jezusa Chrystusa. Trójca Święta jedyny Bóg w swoim Słowie, Synu i Duchu Świętym objawia się światu.

Jezus, o którym Bóg Ojciec dał świadectwo, pełen  mocy Ducha Świętego przychodzi, aby nas zbawić i wyzwolić od wszelkiego zła. Czy wierzysz, że w chwili chrztu świętego na tobą otworzyło się niebo i dostapiłeś udziału w życiu Bożym i zstąpiła na ciebie łaska Ducha Świętego? 

Czy rodzice, którzy pozbawiają tego daru swoim dzieciom, mówiąc by sami zdecydowali, gdy dorosną - mają jeszcze wiarę? Czy mają świadomość, czego pozbawiają własne dzieci?

Jest we mnie jeszcze jeden obraz związany z tym wydarzeniem: 

Oto Jezus przychodzi nad rzekę Jordan, by przyjąć chrzest. Czy był tam poprzedniego dnia - nie mam pewności - być może. 

Następnego jednak dnia przybył tam ponownie.  I pierwsza myśl jaka pojawiła się we mnie, to ta, że Jezus przyszedł, by być z Janem, by go umocnić przed tym, co miało się wydarzyć wkrótce.

 Nie tylko Jan przyglądał się Jezusowi, ale to również Jezus przyglądał się Janowi. 

Słowa Jana Chrzciciela poruszyły serca uczniów. On dał świadectwo, a my? 

sobota, 28 grudnia 2024

Dar życia.


  

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego».

Wtedy Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od mędrców.

Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: «Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma». Mt 2, 13-18

 

Dziecko, małe, bezbronne  niewinne, skąd tyle lęku przed Nim. Herod lękał się, że Jezus pozbawi Go władzy. Czyżby myślał, że nigdy nie umrze?

 

Ale nie o Herodzie dziś myślałam, lecz o dzieciach, które zawsze są darem Boga. 

Dziecko, małe, bezbronne i niewinne, jak wiele może nas nauczyć. Noszę w pamięci rozmowę matki z  dwuletnim dzieckiem. 

Tak wiele w ostatnich dniach mówimy o radości, a to maleństwo cieszy się życiem: " "Pięknie mi się żyje" - mówi w rozmowie , a zapytane dalej wyjaśnia, że aby żyć radością potrzeba oddychać - wyjaśnia dwuletni chłopiec. 

 Trzeba to usłyszeć, by wybrzmiało... Słuchając słów tego dwuletniego chłopca, pomyślałam: jeżeli do radości potrzebny jest oddech, głęboki oddech, to czyż nie potrzebujemy oddechu, by zanurzyć się w Słowie, które daje nam Życie wieczne? Czyż nie spotkanie ze Słowem, które stało się Ciałem, a które adorujemy patrząc na małe Dzieciątko w stajence Betlejemskiej,a które przyniosło nam tyle radości nie jest tego dowodem? Czy nie jest prawdą, że tylko w Bogu możemy odnaleźć Życie? Tylko w Nim możemy otrzymać radość? 

Dzieci,  tak bardzo potrafią nas zaskoczyć, tak wiele uzmysłowić. Tak jak w nagraniu o "prostej recepcie na szczęście", do której posłuchania zachęcam.

https://youtube.com/shorts/KvO2bqfB_xU?si=VyjJXTCEcxtqAJvV




 

czwartek, 14 listopada 2024

Tylko Bóg może, tak przemienić serce.

Święty Paweł - żołnierz i wojownik, prześladowca, który bez skrupułów więził i prześladował chrześcijan, mężczyzn, kobiety i dzieci. Człowiek o twardym i nieustępliwym sercu. 

Czytam dziś Jego słowa i widzę w nim zupełnie innego człowieka - poruszonego łaską i miłosierdziem, nie z niego, lecz z Boga. Tylko Bóg może tak zmienić i zmiękczyć serce i  sprawić, by Miłość przelewała się z Serca do serca. 

Posłuchaj uważnie:

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filemona

Bracie, doznałem wielkiej radości i pociechy z powodu twojej miłości, jako że serca świętych otrzymały od ciebie pokrzepienie.

Przeto, choć z całą swobodą mogę w Chrystusie nakładać na ciebie obowiązek, to jednak raczej proszę w imię miłości, bo taki już jestem.

Ja, stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa - proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Niegdyś dla ciebie nieużyteczny, teraz właśnie i dla ciebie, i dla mnie stał się on bardzo użyteczny. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach, które noszę dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie czynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak i w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie. Jeśli zaś wyrządził ci jakąś szkodę lub winien jest cokolwiek, policz to na mój rachunek.

Ja, Paweł, piszę to własnoręcznie, ja uiszczę odszkodowanie - nie mówiąc już o tym, że ty w większym stopniu winien mi jesteś samego siebie. Tak, bracie, niech ja przez ciebie zaznam radości w Panu: pokrzep moje serce w Chrystusie!


niedziela, 20 października 2024

Nie wielkość, lecz pokora.


Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił?Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».

Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»

Odpowiedzieli Mu: «Możemy».

Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:

«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Apostołowie proszą Jezusa,aby ich w chwale wywyższył i posadził po swojej prawej i lewej stronie. Chcą być trochę jak ci, którzy budowali wieżę sięgającą nieba, nie zdając sobie sprawy, że hierarchia wartości jest zupełnie inna u Boga. Nie wielkość, lecz pokora i służba. A tam, w niebie wystarczy, że będziesz i zobaczysz światło i nim się zachwycisz, jak mówi prorok Izajasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu: 

Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Iz 53,11

Lecz zanim to nastąpi to jeszcze dziś: 

" Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy doznali miłosierdzia i znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili." Hbr 4,16


wtorek, 8 października 2024

Zachwyca mnie to świadectwo.

Zachwyca mnie to pokorne wyznanie św. Pawła w którym objawia moc i działanie Boże: To, nie ja, to Bóg sprawił. To Bóg chciał " objawić Syna swego we mnie." Bo z Kefasem - Piotrem widziałem sie tylko 15 dni. To nie On więc, to Bóg przemienił i uzdolnił moje serce, bym stał się świadkiem Jezusa Chrystusa. To Jego dzieło, nie moje, ani żadnego z Apostołów. 

Posłuchaj sercem słów św. Pawła: 

 Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów

Bracia:
Słyszeliście o moim wcześniejszym postępowaniu, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć, jak w żarliwości dla judaizmu przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wielkim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przodków.
Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku. Następnie, trzy lata później, udałem się do Jerozolimy, aby poznać się z Kefasem, i zatrzymałem się u niego tylko piętnaście dni. Spośród zaś innych, którzy należą do grona apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego. A Bóg jest mi świadkiem, że w tym, co tu do was piszę, nie kłamię.
Potem udałem się do krain Syrii i Cylicji. Kościołom zaś chrześcijańskim w Judei pozostawałem osobiście nieznany. Docierała do nich jedynie wieść: ten, co dawniej nas prześladował, teraz jako Dobrą Nowinę głosi wiarę, którą wcześniej usiłował wytępić. I wielbili Boga z mego powodu.

Zachwyca mnie to pokorne wyznanie św. Pawła w którym objawia moc i działanie Boże: To, nie ja, to Bóg sprawił. To Bóg chciał " objawić Syna swego we mnie." Bo z Kefasem - Piotrem widziałem sie tylko 15 dni. To nie On więc, to Bóg przemienił i uzdolnił moje serce, bym stał się świadkiem Jezusa Chrystusa. To Jego dzieło, nie moje, ani żadnego z Apostołów. 

wtorek, 1 października 2024

W stronę wdzięczności i ciszy.

Słowo, tylko Słowo ma moc Cię uleczyć, podźwignąć. Wiesz o tym, a jednak uciekasz w pustkę nieładu i krzyku.

Zbyt wiele słów - poza Słowem, zbyt wiele myśli nijakich, bez Słowa nie niosą nic, tylko ciężar, którego nie widać. 

Pozwól uchwycić się Słowu, niech czyni , co zechce.

 Nic nie mów, pozostań i trwaj, aż do wdzięczności, przez ból i ciemność do światła, którego jeszcze nie widać, a wiesz, że już wschodzi i jest...

Tak, Słowo, tylko Słowo wyprowadza z ciemności i pustki, aż po świt  Jutrzenki. 

W stronę wdzięczności i ciszy. 


niedziela, 30 czerwca 2024

Spotkanie w Duchu Świętym.

Święta Elżbieta powiedziała do Maryi:

" A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. "

Skąd u niej ta wiedza?  Przecież Maryja gdy tylko dowiedziała się, że Elżbieta jest w stanie błogosławionym, poszła do niej, by wspomóc ją w potrzebie...

Kto poinformował Elżbietę, o tym że Maryja uwierzyła Bożemu Słowu, które przekazał Jej Anioł? Kto powiedział jej, że zgodziła się zostać Matką Zbawiciela? 
Nie sądzę, by Maryja na " dzień dobry" powiedziała Jej: Słuchaj Ciociu, właśnie jestem po spotkaniu z Archaniołem...
Anioł gdy przybył do Maryi powiedział Jej, że Jej krewna Elżbieta spodziewa się dziecka. Nie mógł nic powiedzieć o Maryi, bo  dokonało się to na sześć miesięcy wcześniej....

Jak wiele dobry  Bóg odkryje przed nami w niebie.
Duchu Święty obecny w sercu Maryi, 
który napełniasz serca Twoich wiernych
 zmiłuj się nad nami.

wtorek, 28 maja 2024

Błogosławiony Kardynał Stefan Wyszyński.


Bł. Kardynał Stefan Wyszyński powiedział:

"Nie ma w Kościele miejsca na rozpacz,
choćbyśmy przegrali " wszystko" - dziś jeszcze możemy zacząć od nowa".

Nie wiem skąd ta "fascynacja" Jego Osobą. Przeczytałam tylko jego " Zapiski", 
i zapisał się w sercu. Po wielu latach obejrzałam film, nie zaglądałam przez wiele lat do Jego słów, aż przypomniał się sam... 
we śnie ... : Jechałam w zatłoczonym tramwaju, i nagle  przez czyjeś ramię widzę jak siedzi przy oknie, kilka kroków przede mną. Dłonią podpiera głowę i patrzy na mnie. Nie wiem czy świadomość, że jestem obserwowana przyciągnęła moją uwagę.. Nie odwracał głowy, tylko patrzył jakby chciał powiedzieć : jestem. 
Tylko tyle i aż tyle... 
 

piątek, 16 lutego 2024

Notatka.

....

Jestem nieustannie, pozostań i ty.

Nie zdołasz zasłużyć sobie na Mój dar,

 nie próbuj robić cokolwiek,

po prostu przyjdź,

i czerp z mego Serca. 

/2021r./

wtorek, 13 lutego 2024

Jezus chce Cię przekonać.

Chwilę po rozmnożeniu chleba Faryzeusze przyszli do Jezusa z żądaniem uczynienia jakiegoś znaku, jakby nic nie widzieli. Jezus chce przestrzec swych uczniów, by nie byli podobni do nich, by nie nosili w swym sercu kwasu niezadowolenia i podejrzliwości, lecz by umieli dostrzec znaki jakie Bóg dokonuje w ich życiu. Nie zdążył dokończyć gdy oni zaczęli rozprawiać o tym, że nie zabrali chleba:

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!»

A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: «Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?»

Odpowiedzieli Mu: «Dwanaście».

«A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?»

Odpowiedzieli: «Siedem».

I rzekł im: «Jeszcze nie rozumiecie?» Mk 8, 14 - 21

Myślę dziś z ogromną wdzięcznością o tych znakach, które Bóg uczynił w moim życiu i sercu. Dziękuję Ci Boże!



poniedziałek, 8 stycznia 2024

Sercem zobaczysz więcej.

" A kiedy był jeszcze daleko zobaczył go ojciec i ulitował się. Pobiegł, rzucił mu się na szyję i ucałował go. Łk 15, 20

Ujrzałem cię stojącego pod drzewem figowym, zanim cię zawołał Filip. J 2, 48

Gdy byłem, jeszcze daleko Bóg mnie już dostrzegł. On zawsze pierwszy, zanim zdołam cokolwiek wymyśleć Jego Słowo jest pierwsze. Zanim poznam cokolwiek, Jego Światło wyprzedza mą myśl i słowo ludzkie. 

Jak gwiazda, na niebie prowadziła mędrców do Betlejem, tak Duch Święty prowadzi nasze serca i wolę. 

Bóg zawsze pierwszy, zawsze obecny.

I to spojrzenie i ten uśmiech witający Natanaela i to wzruszenie Ojca biegnące w stronę zaginionego syna. 

Jeśli uwierzysz, zobaczysz jeszcze więcej.

Pamiętaj o tym!


piątek, 29 grudnia 2023

On już jest!

On - Bóg z nami - Emmanuel jest pośród nas,  jest z nami, chociaż zawsze był, będzie i jest! 

Zszedł z nieba, przez Maryję, by doświadczyć naszego losu, naszego życia, byśmy my, mogli doświadczyć Jego życia z Nim, w Nim i dla Niego i... dla siebie, o  ile tylko przyjmiemy Go do naszych domów i serc, o ile tylko zaczniemy Go słyszeć i słuchać. 

Dziś Józef i Maryja przynieśli Go do Świątyni, by Ofiarować Go Bogu, choć Bogiem jest i do Boga Ojca należy, lecz nie chcą niczego pominąć. Przynieśli, Go do Świątyni, by w niej pokazać Go światu. Ujrzeli Go już pasterze, wędrują do Niego Królowie, a On przychodzi pokazać się Kapłanowi. Symeon bierze Go w objęcia i błogosławi Boga za dar Zbawiciela świata, którego dostrzegł w małym Dzieciątku. 

A Ty, czy doświadczyłeś już radości spotkania z Dzieciątkiem, które przychodzi do Świątyni Twojego serca, a może jeszcze stoi i prosi Józefa i Maryję, by zapukali i spytali, czy zechcesz Go przyjąć? 

On tak bardzo chce, dzielić z Tobą wszystkie troski i radości i być w nich obecnym. 


Twój Jezus.


niedziela, 17 grudnia 2023

Głos wołającego Słowa.


Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś? », on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. i zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu. J 1, 6 - 8. 19 - 28

Jan Chrzciciel poprowadził mnie dziś przez Maryję do Ducha Świętego. Nie On sam, lecz Duch Święty. 

Otóż Jan stoi nad rzeką Jordan i przez nauczanie przygotowuje ludzkie serca na przyjście Jezusa Chrystusa. Skąd u Niego ta możność, to Słowo? Na pewno nie z siebie samego. " Jam głos wołającego na pustyni" - mówi o sobie samym. Kim zatem jest Ten Wołający na pustyni,  któremu Jan udziela swojego głosu, czyż nie jest to ten sam Duch Święty, którego przyjęła  całym sercem Maryja. To ona przyjęła pełnię łaski, pełnię darów Ducha Świętego i tak napełniona poszła do swojej krewnej Elżbiety, która - jak zapowiedział Archanioł Gabriel - była w stanie błogosławionym. Gdy Elżbieta usłyszała Słowo, pozdrowienie Maryi poruszyło się dzieciątko w Jej łonie i Duch Święty napełnił Elżbietę i Jej dziecko, którego nazwała imieniem Jan z polecenia Bożego. Z natchnienia Ducha Świętego, więc Jan Chrzciciel nauczał i wzywał do nawrócenia i z  Jego natchnienia rozpoznał przychodzącego Jezusa.

Ten sam Duch Święty, który w Maryi i przez Maryję rozpoczął swoje dzieło pojawił się nad Jezusem w rzece Jordan, a z nieba odezwał się głos : To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. Już nie Jan Chrzciciel, lecz sam Bóg  Ojciec przemówił, by odtąd nie głosu Jana słuchać, lecz samego Słowa, które przez Maryję zstąpiło ma ziemię. 

Maryja przyjęła w mocy Ducha Świętego przychodzącego Zbawiciela i zaniosła Go do domu Elżbiety, a cały dom wypełnił się Bożą Obecnością. Maryja nie powiedziała wiele -  samo pozdrowienie i to wystarczyło, by Duch Święty zaczął działać.

 Bo święte były Jej usta, 

czyste myśli i czysta intencja.

Każdy z nas, z racji Chrztu Świętego jest powołany do tego, by stać się narzędziem dla działania Ducha Świętego. 

Jesus wkrótce nadejdzie ,  czego Jemu użyczę, co  Mu ofiaruję? 

piątek, 15 grudnia 2023

Postępujmy jak dzieci światłości.



Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do tłumów:

«Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. 

A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny». Mt 11, 16 -19

Bóg Zdroje łask kieruje w stronę człowieka, by rozpoznał Mądrość i przyjął ją. 

" Postępujcie jako ludzie mądrzy" 

i wydaje się, że tak czynimy, a jednak... 

Po owocach poznacie ich. 

Mądrość potwierdzają moje i twoje słowa i czyny, to one określają jej stan i mówią o zawartości mojego serca, bo zdarza się nam, zapominać o tym, że głupota, a więc czyny z niej wynikające są grzechem i to głupota czyni człowieka nieczystym. 

" Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym». Mk 7, 21 - 23

Ku czemu kierujemy nasze słowa, myśli i czyny?

Bóg chce, byśmy postępowali w Mądrości, a to oznacza  wzrastanie w łasce Bożej i czystości serca.

czwartek, 14 grudnia 2023

Bóg to sprawia i jest cudem w naszych oczach.


Ja, Pan, twój Bóg, ująłem twą prawicę, mówiąc ci: «Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą».

Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam – mówi Pan – odkupicielem twoim – Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i pokruszysz góry, zamienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela.

Nędzni i biedni szukają wody, a jej nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. zamienię pustynię w pojezierze, a wyschniętą ziemię w wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. ażeby zobaczyli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał. Iz 41, 13 - 20 

Dzisiejsze Słowo Boże skierowało całą moją uwagę na osobę Jana Chrzciciela, który  wyschnięte ludzkie  serca, podprowadza źródła, a wszyscy, którzy poszli za Janem, następnie za Jezusem otwierali kolejne serca i wolę, i tak Słowo Boże zaczęło przemieniać pustynię w ziemię żyzną i urodzajną. 

" Ty zdroje kierujesz do strumieni, 

co pośród gór się sączą". Ps 104

środa, 13 grudnia 2023

Bóg zapamiętał Ciebie!


Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Z kim moglibyście Mnie porównać, tak żeby Mi dorównał?» – mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? – Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie wymknie.

Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: «Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo moje przez Boga pominięte?» Czy nie wiesz tego? Czy nie słyszałeś?

Pan – to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona.

On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się, słabnąc, młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą. Iz 40, 25 - 31

Dlatego: 

Jezus przemówił tymi słowami:

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie». Mt 11, 28 - 30

Bóg o Tobie pamięta, zna Twoje miejsce, zna drogę, którą idziesz, zna Twoje pragnienia i wie także, że masz prawo do Jego szczęścia, do Jego Miłości. On nie pomija Twojej drogi, bo On jest Drogą, jesteś zapamiętany w Jego Sercu i Jego Ranach. 

Bóg pamięta, nie zapomina, zachęca i przypomina: Przyjdzie do Mnie wszyscy znużeni życiem i obciążeni doświadczeniami i cierpieniem, " a znajdziecie ukojenie dla duszy, odzyskacie siły, by biec ku wyznaczonej mecie. Tylko Ci, którzy zaufali Panu odzyskują siły, biegną bez zmęczenia. Jeśli nie wierzysz do końca, nie ufasz Jemu wystarczy jeśli przyjdziesz do Niego i powiesz Mu o tym. On już wie, jak Ci pomóc i odkryje przed Tobą Twą drogę. 


poniedziałek, 4 grudnia 2023

Przyjdę.

"Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».

Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim». Mt 8, 5 - 11


Przyjdź!

Czy jednak znajdziesz wiarę, podobną

 wierze setnika? 

Co uczynić, by wytrwać w łasce wiary? 

«Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy

 czas ten nadejdzie".

Uważaj, duszo moja,  na wszystko, 

co nie pozwala ci   czuwać, 

co sprawia, że tracisz wrażliwość

 na sprawy duchowe, na Boże natchnienia 

 i rozdrabniasz się na drobne.

Czuwaj, duszo moja, uważnie.

Przyjdź, 

i spraw Panie, 

byśmy nie utracili wrażliwości 

 serca, na Twoją świętą obecność. 



wtorek, 31 października 2023

Królestwo Boże pośród nas jest.

 


Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».

I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».


Czytając powyższe słowa myślę o kobiecie, którą Jezus zauważył w synagodze. Była pochylona od  osiemnastu lat i w żaden sposób nie mogła się wypromować. Próbowała zapewne wiele razy. Jezus powiedział, że szatan przez tyle lat trzymał ją na uwięzi. Jezus położył na niej ręce i uwolnił ją od ducha niemocy.

 Faryzeusze oburzyli się na Jezusa, nie dostrzegli, że kobieta gdy tylko się wyprostowała zaczęła chwalić Boga. Dostrzegła Boże działanie, obecność Bożą. 

Po tym wydarzeniu Jezus zaczął mówić o Królestwie Bożym, zwrócił uwagę, że tam gdzie jest Królestwo Boże, tam wzrasta dobro, tam ludzie zostają uwalniani od złego ducha, wyprostowują się. 

Niemożliwym bowiem jest, aby tam gdzie jest Chrystus i Jego Królestwo mogło zapanować zło. Być może będzie próbowało walczyć, by zawładnąć czyimś serce, ale nigdy nie zdoła zwyciężyć. Jezus mówi, że Królestwo Boże, posianie w duszy ludzkiej może być małe jak ziarenko gorczycy lub odrobina zaczynu wśród mąki ale jeśli zostanie rozświetlone światłem i łaską Ducha Świętego wzrasta i dojrzewa stając się silne, nie tylko dla siebie, lecz również innym  daje schronienie. 

Pamiętaj więc duszo moja, że Pan, twój Bóg jest pośród ciebie. Pozostań więc w zasięgu Jego wzroku, dłoni i słowa - On cię wyprostuje i poprowadzi.

sobota, 28 października 2023

Domownicy Boga.


Bracia:

Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha. 

Ef 2, 19 - 22

(....)

"Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami:

 Szymona, któremu nadał imię Piotr; i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.

Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia.

A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich. Łk 6, 12 - 19


Jezus  powołał ich, aby poszli za Nim.

 Nie byli już obcymi i przybyszami, lecz współobywatelami Świętych i domownikami Boga, który ich umiłował i posłał, by we wspólnym budowaniu wznosili się wzajemnie, by stanowić mieszkanie  Boga,   a głos ich wznosił się tak, że rozumiano jego dźwięki. 

I my także w Kościele dzięki Chrystusowi jesteśmy domownikami Boga, powołani przez chrzest święty, we wzajemnym budowaniu i zbudowaniu, mamy podnosić i znosić siebie i innych, tak, by Bóg w nas zamieszkał.

Wśród Apostołów  nie było idealnych ludzi. W chwili największej udręki Jezusa pozostał tylko Jan i Maria Magdalena. 

A mimo tego, Jezus po zmartwychwstaniu podniósł Piotra i powierzył mu Kościół. Wiedział, że pomimo upadku, może mu zaufać, że stanie się opoką dla Kościoła. 

Piotr znał swoją słabość, ale znał też Jezusa, na którym skupił całą swoją uwagę, tak dalece, że gotów był oddać dla Niego życie. 

 Jak daleko sięga moja i Twoja wiara? Na czyim słowie ją opieram?


czwartek, 26 października 2023

Czego pragniesz?

 



Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.
Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej». Łk 12 , 49 - 53

O czym Jezus mówi, o jakim ogniu? 
Słuchając Jego wcześniejszych wypowiedzi skierowanych do uczniów i wszystkich, którzy Go słuchali dzisiejsze słowa mogą wybrzmieć tylko w ich kontekście: 

Wierność i roztropność - postawy, które Jezus pochwala i do nich zachęca w obliczu  coraz mocniej wszechobecnej postawy obłudy i niewrażliwości, która sprawia, że serce człowieka staje się podobne grobom pobieranym, w których nie ma żaru miłości  i wrażliwości. Zastanawia fakt, że Jezus o tych, którzy wobec bliźnich stosują przemoc fizyczną i psychiczną  mówi, że Pan gdy nadejdzie z obłudnikami -( Mt, 24,51)  i niewiernymi -( Łk 12, 46 ) wyznaczy im miejsce. 
Serca zimne i obojętne tylko ogień Bożej Miłości zdoła rozpalić, tylko wówczas gdy te zwrócą się w Jego stronę. 
Apostołowie zapytali Jezusa, do kogo kieruje On słowa, czy tylko do nich, czy może do wszystkich? 
Do wszystkich, bo każdy z nas może codziennie spotykać Jezusa i nie doświadczyć spotkania z Nim i zamiast promieniować żarem Ducha Świętego pozostanie zimne,  obojętne i obłudne.
Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, aby On już zapłonął - woła Jezus.

W jakim stanie jest twoje i moje serce, do czego podobne? 
Czy pragniesz podobnie jak On? 

wtorek, 24 października 2023

Dla Tego, Który jest Miłością.



Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie».  Łk 12, 35 - 40

 

W dłoni z pochodnią wiary

przepasani Słowem Bożym, 

posłani, 

a mimo to, tak trudno zajaśnieć, 

i trwać w Świetle 

gdy wokół ciemno, 

a nieprzyjaciel,  za wszelką

cenę  chce zgasić iskrę nadziei.

Czuwać, 

pomimo wszystko 

i wbrew wszystkiemu,

nie zgubić pochodni wiary,

nie utracić Światła,

dla Tego, Który Jest!